Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #wrapup. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #wrapup. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 listopada 2017

Czytelnicze podsumowanie października 2017

Hej! We wrześniu miałam straszny zastój czytelniczy i udało mi się przeczytać w całości tylko jedną książkę. A jak wyglądała moja przygoda z książkami w październiku? Zdecydowanie lepiej :D Miniony miesiąc obfitował w wiele nowości, na które czekałam od bardzo dawna, a co za tym idzie bardzo chciałam je przeczytać. I tym sposobem w październiku udało mi się pochłonąć aż 8 książek, co jak na mnie jest mega dobrym wynikiem. A oto perełki, które towarzyszyły mi w październikowe chłodne wieczory:

  • "It Ends with Us" Colleen Hoover - 10/10 (recenzja)
  • "Król Kier" Aleksandry Polak - 5/10 (recenzja)
  • "Rozgrywka" J. Sterling - 6/10 (recenzja)
  • "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Oryginalny scenariusz" J. K. Rowling - 8/10
  • "The Call. Wezwanie" Peadar'a O'Guilin'a - 8/10 (recenzja wkrótce)
  • "Żniwiarz. Czerwone Słońce" Pauliny Hendel - 8/10 (recenzja)
  • "Ciemna strona" Tarryn Fisher - 9/10 (recenzja wkrótce)
  • "Reguła nr 1" Marty Guzowskiej - 4/10 (recenzja)

Książką, które wzbudziła we mnie największe emocje i która na zawsze zapadnie w mojej pamięci, to "It Ends with Us" Colleen Hoover. Moim zdaniem to najlepsza powieść tej autorki, którą każdy powinien przeczytać. Kolejną świetną książką przeczytaną w październiku był nowy thriller Tarryn Fisher, było to moje pierwsze spotkanie z tą Panią, ale na pewno nie ostatnie! Bardzo podobały mi się też książki od Wydawnictwa Czwarta Strona, czyli drugi tom "Żniwiarza" oraz pierwsza część "The Call" - już nie mogę się doczekać kontynuacji tych serii. Czytelniczym rozczarowaniem okazała się natomiast "Reguła nr 1" polskiej pisarki Marty Guzowskiej, był to drugi tom cyklu o pani archeolog Simonie Brenner, jednak po kolejne na pewno nie zamierzam sięgać. Jedną z gorszych lektur był także "Król Kier" debiutującej Aleksandry Polak, mimo to jestem ciekawa co pokaże Nam młodziutka autorka w kolejnych częściach trylogii o Circus Lumos. Szczegółowe opinie możecie przeczytać w innych postach na blogu, wystarczy kliknąć w link :)

W październiku miałam urodziny, więc moją biblioteczkę zasiliło sporo nowych tytułów (klikając w link przejdziecie do bookhaulu urodzinowego). Oprócz książek, które sama sobie kupiłam, dotarło do mnie także kilka egzemplarzy recenzenckich ("Kroniki Jaaru. Czarny Amulet", "Rozgrywka", "Ciemna strona", "Światło", "13 powodów" oraz "Król Kier") oraz dwie pozycje w języku angielskim: "Without Merit" Colleen Hoover" oraz "Harry Potter and the Philosopher's Stone" w wersji z Gryffindoru. Dzisiaj odbieram również przesyłkę z "Too late" CoHo. :D


Jeżeli chodzi o moje plany czytelnicze na listopad, to zaczynam powoli wygrzebywać się ze stosiku książek od wydawnictw, więc zamierzam wreszcie zabrać się za lektury, na które mam ochotę już od dłuższego czasu. Na mojej liście do przeczytania znajdują się:
  • "Światło" Jaya Ashera
  • "13 powodów" Jaya Ashera
  • "Kroniki Jaaru. Czarny Amulet" Adama Fabera
  • "Inwigilacja" Remigiusza Mroza
  • "Without Merit" Colleen Hoover
  • "Dziewczyna z Brooklynu" Guillaume Musso
  • "Historia Pszczół" Mai Lunde
  • "Zaginiony Symbol" Dana Browna
Jestem bardzo ciekawa, ile książek z tej listy uda mi się przeczytać i czy nie postawiłam sobie za wysoko poprzeczki. 


Jak wyglądał Wasz październik pod względem czytelniczym? Ile książek udało się Wam przeczytać? :)

wtorek, 3 października 2017

Czytelnicze podsumowanie września 2017

Cześć! Pierwszy miesiąc jesieni minął mi w mgnieniu oka. Dla wielu z Was pewnie był to intensywny czas, zwłaszcza że we wrześniu rozpoczęła się szkoła, a co za tym idzie prace domowe i inne różne obowiązki. Mimo że okres nauki mam już za sobą, to wrzesień również mnie dał się we znaki. Miałam zastój czytelniczy, który spowodował, że w minionym miesiącu udało mi się przeczytać w całości tylko jedną książkę. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam aż tak kiepski wynik. Ale na szczęście przyszedł październik, a razem z nim mnóstwo wspaniałych premier wydawniczych, więc aż chce mi się sięgać po nowe powieści. Oby ta dobra passa trwała jak najdłużej.

A we wrześniu udało mi się przeczytać cudowną kontynuację "Buntowniczki z pustyni" Alwyn Hamilton, czyli "Zdrajcę Tronu"(recenzja) oraz rozpocząć równie świetną powieść fantasy polskich autorek Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej "Klątwę przeznaczenia".


W podsumowaniu sierpnia zrobiłam dalekosiężne plany czytelnicze, które zakończyły się fiaskiem, więc lekturę niektórych pozycji z poprzedniej listy muszę przełożyć na październik. Jednak wspomniałam już wtedy, że jesienią często dopada mnie kryzys czytelniczy, więc również w tym roku nie było wyjątku (jak ja dobrze siebie znam :D). Ale przejdźmy do sedna. W tym miesiącu chciałabym sięgnąć po:

  • "Żniwiarza. Czerwone Słońce" Pauliny Hendel
  • "Klątwę Przeznaczenia" Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej
  • "Regułę nr 1" Marty Guzowskiej
  • "The Call. Wezwanie" Peadara O'Guilina
  • "Inwigilację" Remigiusza Mroza
  • "Historię Pszczół" Mai Lunde
  • "It ends with us" Colleen Hoover

Pisząc ten post jestem już w połowie drugiego tomu "Żniwiarza" oraz "Klątwy Przeznaczenia", więc trochę oszukuję, ale mam nadzieję, że październik okaże się dużo lepszym miesiącem pod względem czytelniczym niż wrzesień. :)

A jak Wam minął pierwszy miesiąc jesieni? Ile książek udało Wam się przeczytać? Może Wam również wrzesień nie sprzyjał czytaniu? Dajcie znać w komentarzach :D


sobota, 2 września 2017

Czytelnicze podsumowanie sierpnia 2017

Hej! Wakacje już za Nami, skończyły się równie szybko, jak się pojawiły. Pogoda w tym roku Nas nie rozpieszczała, nie sprzyjała też czytaniu. W sierpniu udało mi się przeczytać tylko 6 książek. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolona z tego wyniku, ale miałam kilka czytelniczych zastojów, nie wszystkie powieści przypadły mi do gustu, przez co pochłaniałam je w żółwim tempie. Z założeń, które zrobiłam sobie na ten miesiąc, nie udało mi się sięgnąć tylko po "Klątwę Przeznaczenia", więc jej lekturę muszę przełożyć na wrzesień. A oto pozycje, które udało mi się przeczytać w ostatnim miesiącu wakacji wraz z oceną:

  • "Żniwiarz. Pusta Noc" Paulina Hendel - 8/10 (recenzja)
  • "O wiele więcej" Kim Holden - 7/10
  • "Przeczucie" Tatsuya Honda - 6/10 (recenzja)
  • "Ocalałe" Riley Sager - 9/10 (recenzja)
  • "Milion odsłon Tash" Kathryn Ormsbee - 7/10 (recenzja)
  • "Kroniki Jaaru. Księga Luster" Adam Faber - 6/10

Najlepszą przeczytaną przeze mnie książką w ubiegłym miesiącu był thriller "Ocalałe" (jego premiera dopiero w lutym przyszłego roku, ale zapewniam, że jest na co czekać) oraz pierwszy tom "Żniwiarza". Niestety od połowy sierpnia męczyłam się z "Przeczuciem", a później z "Kronikami Jaaru", co miało znaczny wpływ na tak małą ilość książek przeczytanych przeze mnie w tym miesiącu. Przeżyłam również swoje pierwsze spotkanie z twórczością Kim Holden, aczkolwiek muszę przyznać, że "O wiele więcej" jakoś szczególnie mnie nie zachwyciła. Była to dobra powieść, jednak po wielu zachwytach nad tą autorką spodziewałam się po niej czegoś więcej. 

W sierpniu znowu udało mi się nie wpaść w książkowy szał zakupów. Moją biblioteczkę zasiliły dwie ostatnie części Kruczego Cyklu z wymiany, "Historia Pszczół" Mai Lunde, a także "Gniew i Świt", który był prezentem. Oprócz tego dotarły do mnie egzemplarze recenzenckie "Kronik Jaaru. Księgi Luster", "Zdrajcy Tronu", "Przeczucia" oraz "Milion odsłon Tash". 


Jeżeli chodzi o plany czytelnicze na wrzesień, to nie chcę stawiać sobie wysoko poprzeczki, gdyż wiem, że jesienią często dopada mnie kryzys czytelniczy, a w wolnym czasie zamiast sięgnąć po książkę, to decyduję się na serial albo film. Zobaczymy, jak to będzie w tym roku. Na mojej liście do przeczytania w tym miesiącu znajdują się:
  • "Zdrajca Tronu" Alwyn Hamilton
  • "Klątwa Przeznaczenia" Moniki Magoskiej-Suchar oraz Sylwii Dubieleckiej
  • "Historia Pszczół" Mai Lunde
  • "Inwigilacja" Remigiusza Mroza.
Z racji tego, że wszystkie wymienione wyżej pozycje są sporymi grubaskami, to nie dopisuję do tej listy nic więcej. Jeśli uda mi się przeczytać chociaż te cztery książki, to będę zadowolona.


Dawajcie znać w komentarzach, jak wyglądał Wasz czytelniczy sierpień!


poniedziałek, 4 lipca 2016

Czerwiec w książkach

Hej, dzisiaj chcę Wam przedstawić mój czerwcowy #bookhaul oraz #wrapup. 


Wydawało mi się, że w poprzednim miesiącu wcale nie kupiłam dużo książek, ale teraz robiąc podsumowanie okazało się, że w czerwcu przybyło do mnie sporo nowych perełek. Usprawiedliwię się pisząc, że nie mogłam nie skorzystać z promocji na znak.com.pl, gdzie książki wydawnictwa Moondrive były po 13,90, oraz w biedronce, gdzie trzy klasyczne powieści w twardych oprawach upolowałam tylko za 26 zł! Kto nie skorzystał, ma czego żałować. Zaopatrzyłam się również w najnowszą powieść Colleen Hoover "Ugly Love" oraz w "Promyczek" i już nie mogę się doczekać, aż sięgnę po obie te pozycje z mojej biblioteczki. Nie mogłam zapomnieć również o "Koronie w mroku" - "Szklany Tron" skradł moje serce, więc niebawem zabieram się za kontynuację tej serii. W czerwcu do thrillerów Harlana Cobena dołączyła najnowsza książka jednego z moich ulubionych autorów, czyli "Niewinny". Tak dawno nie miałam okazji przeczytać żadnej powieści z tego gatunku, że od razu po nią sięgnęłam. Zdążyłam już zapomnieć, jak świetnie pisze Coben, więc cieszę się, że mogę w końcu przeczytać coś, co wyszło spod Jego pióra. Do mniej ważnych zakupów czerwcowych dołączyły obie części Endgame oraz "Cyrk Nocy". Podsumowując w ubiegłym miesiącu znowu zaszalałam z kupowaniem książek, ale jestem bardzo zadowolona ze swoich łupów. Moją biblioteczkę zasiliły naprawdę świetne książki i chciałabym móc przeczytać już każdą z nich. A co będzie w lipcu? Czas pokaże :D Jak prezentują się Wasze stosiki z czerwca? :)


W porównaniu z imponującym bookhaulem, książki, które udało mi się przeczytać w czerwcu, prezentują się dosyć ubogo. Na zdjęciu brakuje jeszcze dwóch pozycji, mianowicie "Zanim się pojawiłeś" oraz "Simon oraz inni homo sapiens". Nie będę się rozpisywać na temat odczuć, co do każdej z tych powieści (mam w planach stworzyć o tym oddzielny post), jedyne, co mogę napisać, to to, że dwie z nich okazały się sporym rozczarowaniem, ale za to dwie kolejne dodaję z czystym sumieniem do listy ulubionych książek. Mowa tu o "Zanim się pojawiłeś", która według mnie okazała się słabą lekturą, kompletnie nie rozumiem jej fenomenu i zachwytów na jej temat. Drugim dosyć mocnym rozczarowaniem była powieść, która znalazła się w majowym Epikboxie, czyli "Simon oraz inni homo sapiens" - zupełnie nie przypadła mi do gustu, temat miłości gejowskiej i coming out'u to niestety nie moje klimaty. Ale nie może zabraknąć również pozytywnych akcentów, więc przejdę do książek, które w czerwcu skradły moje serce, a są to "Fobos" (recenzja tutaj) oraz "Królowa Tearlingu" (recenzja ukaże się niebawem, bądźcie cierpliwi). Obie te powieści oceniłam na 10/10 i jeśli ich nie czytaliście, to najwyższa pora to nadrobić, bo są naprawdę świetne! W tym miesiącu udało mi się także rozpocząć trylogię Legenda Marie Lu i muszę przyznać, że pierwszy tom średnio mi się podobał, ale na pewno kiedyś sięgnę po kolejne i mam nadzieję, że okażą się lepsze. Do przeczytanych mogę zaliczyć jeszcze "Miasto Popiołów", które też moim zdaniem nie było świetną lekturą oraz "Maybe Someday" (recenzję możecie przeczytać tutaj). I to by było na tyle. W czerwcu znalazłam czas na pochłonięcie siedmiu książek, liczę na to, że lipiec okaże się lepszym miesiącem pod względem czytelniczym i że wszystkie lektury, po które sięgnę przypadną mi do gustu.