czwartek, 5 października 2017

TOP 5 twardych okładek w mojej biblioteczce

Cześć! Dzisiaj startuję z nową serią postów "TOP 5". Pytałam Was na Instagramie, czy chcielibyście zobaczyć najładniejsze okładki w mojej biblioteczce, większość była na tak, co mnie bardzo cieszy, więc chętnie pokażę Wam oprawy utworów literackich, które skradły moje serce. Z racji tego, że nie mogłam się zdecydować na wybór tylko pięciu książek, postanowiłam podzielić ten post na dwie części. Dzisiaj pokażę Wam najpiękniejsze powieści zasilające moją biblioteczkę w twardych okładkach. Co więcej na końcu postu umieściłam ankietę, w której możecie zagłosować na książkę, która Waszym zdaniem jest numerem jeden pod względem piękna swojej oprawy. A teraz zobaczcie jak prezentuje się moje TOP 5 twardych okładek!


5. "Królestwo Kanciarzy" 
Leigh Bardugo
Wydawnictwo: MAG



4. „Królowa Tearlingu” 
Erika Johansen
Wydawnictwo: Galeria Książki


3. „Harry Potter i Kamień Filozoficzny” 
J. K. Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina


2. „Kroniki Jaaru. Księga Luster”
 Adam Faber
Wydawnictwo: Czwarta Strona


1. „Silver. Druga księga snów”
 Kerstin Gier
Wydawnictwo: Media Rodzina

To teraz Wasza kolej :D

Która okładka najbardziej przypadła Wam do gustu? :)



Jestem również ciekawa twardą okładkę jakiej książki uważacie za najpieknięjszą w Waszej biblioteczce. Piszcie w komentarzach :)

wtorek, 3 października 2017

Czytelnicze podsumowanie września 2017

Cześć! Pierwszy miesiąc jesieni minął mi w mgnieniu oka. Dla wielu z Was pewnie był to intensywny czas, zwłaszcza że we wrześniu rozpoczęła się szkoła, a co za tym idzie prace domowe i inne różne obowiązki. Mimo że okres nauki mam już za sobą, to wrzesień również mnie dał się we znaki. Miałam zastój czytelniczy, który spowodował, że w minionym miesiącu udało mi się przeczytać w całości tylko jedną książkę. Nie pamiętam, kiedy ostatnio miałam aż tak kiepski wynik. Ale na szczęście przyszedł październik, a razem z nim mnóstwo wspaniałych premier wydawniczych, więc aż chce mi się sięgać po nowe powieści. Oby ta dobra passa trwała jak najdłużej.

A we wrześniu udało mi się przeczytać cudowną kontynuację "Buntowniczki z pustyni" Alwyn Hamilton, czyli "Zdrajcę Tronu"(recenzja) oraz rozpocząć równie świetną powieść fantasy polskich autorek Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej "Klątwę przeznaczenia".


W podsumowaniu sierpnia zrobiłam dalekosiężne plany czytelnicze, które zakończyły się fiaskiem, więc lekturę niektórych pozycji z poprzedniej listy muszę przełożyć na październik. Jednak wspomniałam już wtedy, że jesienią często dopada mnie kryzys czytelniczy, więc również w tym roku nie było wyjątku (jak ja dobrze siebie znam :D). Ale przejdźmy do sedna. W tym miesiącu chciałabym sięgnąć po:

  • "Żniwiarza. Czerwone Słońce" Pauliny Hendel
  • "Klątwę Przeznaczenia" Moniki Magoskiej-Suchar i Sylwii Dubieleckiej
  • "Regułę nr 1" Marty Guzowskiej
  • "The Call. Wezwanie" Peadara O'Guilina
  • "Inwigilację" Remigiusza Mroza
  • "Historię Pszczół" Mai Lunde
  • "It ends with us" Colleen Hoover

Pisząc ten post jestem już w połowie drugiego tomu "Żniwiarza" oraz "Klątwy Przeznaczenia", więc trochę oszukuję, ale mam nadzieję, że październik okaże się dużo lepszym miesiącem pod względem czytelniczym niż wrzesień. :)

A jak Wam minął pierwszy miesiąc jesieni? Ile książek udało Wam się przeczytać? Może Wam również wrzesień nie sprzyjał czytaniu? Dajcie znać w komentarzach :D